W czasach „komuny” obchodziliśmy trochę siermiężny Dzień Kobiet, ale po transformacji ustrojowej, Polska otworzyła się na kulturowe trendy płynące z Zachodu.
Na fali „westernizacji” pojawiły się u nas Walentynki, które szybko stały się jednym z najbardziej popularnych świąt.
I oby tak zostało. Żyjemy w trudnych i niepewnych czasach. Ludzie szukają okazji, aby znaleźć źródło nadziei i pocieszenia, a nic tak nie dodaje optymizmu jak miłość, której patronem jest św. Walenty. Jeśli dodamy do tego, że ten popularny święty jest także patronem Bierunia, to mamy odpowiedź, gdzie należy spędzić dzień zakochanych. Zapewne wszyscy o tym wiemy, ale dla porządku przypominamy, że to jedyne w swoim rodzaju święto zawsze wypada 14 lutego, w imieniny Walentego. W ten nastrój idealnie wpisuje się hasło promocyjne największego miasta naszego powiatu.
W lutym „Bierun Ci przaje” jest chyba najbardziej popularnym wyznaniem miłosnym w śląskich mediach.
Tutejsze Walentynki cieszą się ogromnym zainteresowaniem regionalnych gazet, portali i rozgłośni. Warto przy tym pamiętać, że jest to wydarzenie o historycznych korzeniach, sięgających XVII wieku. Kiedyś do Bierunia przybywali pielgrzymi prosząc o dar uzdrowienia i ta tradycja została do dziś. Co roku do tutejszego Sanktuarium przyjeżdża tysiące wiernych z całej Polski, a także z zagranicy. Głównie jednak św. Walenty znany jest jako patron zakochanych i widać to na odpustowych straganach, gdzie co roku królują słynne bieruńskie całuski. Przypomnijmy, że święty Walenty został patronem miasta w 2003 roku, ale drewniany kościółek, nazywany przez mieszkańców Walencinkiem, istnieje tu od początków XVII wieku.














Komentarze